Cytaty z tagiem tłum. Grupa Mirai (najlepsze), strona 3

Filtry
Piccolo: Jak mam się do was zwracać?
Gogeta: Skoro z Potarami był Vegetto, to teraz...
Piccolo: Nieważne, ruszajcie już!
Gogeta: Nie tak prędko. Bez imienia nie będzie tak fajnie. Tym razem to będzie... Gogeta!
Hermia: Patrząc na to, robi się cieplej na sercu, prawda? Jakby w jakiś sposób było wypełnione uczuciem miłości. Musiał o kimś myśleć, kiedy to tworzył.
Kaczka: Może właśnie o tobie, Hermio.
Femio: „Strach” to słowo, które zupełnie do mnie nie pasuje. Gdybym miał powiedzieć, że jest coś, czego się boję... Byłoby to moje piękno.
Doktor Mu: Baby, przepraszam. Jeszcze nie osiągnąłeś swojej doskonałej formy. Pozwoliłem, żebyś został wystawiony na widok tych plugawych ludzi. To... To musi być takie upokarzające.
Narratorka: Dawno, dawno temu był pewien mężczyzna, który zmarł. Mężczyzna posiadał moc zmieniania opowieści w prawdę, dlatego ludzie, bojący się urzeczywistnienia tragedii, odcięli mu ręce. Gdy mężczyzna zmarł, ludzie odetchnęli z ulgą. Po tym jednak, jak odcięto mu ręce, mężczyzna pisał opowieść własną krwią. A była to historia o człowieku snującym opowieści mimo własnej śmierci, opowieść o nim samym.
Kaczka: Myślałam, że daję z siebie wszystko dla dobra Mytho, ale... Robiłam to dla siebie?
Mytho: Twoje piękne serce sprawia, że kwitną piękne kwiaty.
Do Freyi.
Son Goku: Czasem nawet jak wiesz, że coś jest niemożliwe, to i tak musisz to zrobić!
Kazuya Ryuzaki: Eriko, zaczekaj na mnie. Pewnego dnia cię odnajdę. Nieważne, ile przeszkód nas dzieli, pokonam je wszystkie.
Pan Kot: Każdy ma chwile, gdy czuje, że nie uda mu się nigdy spełnić marzeń. Ale uznanie, że nie jesteś w stanie nic w tej sprawie zrobić, to nic innego, jak pocieszanie się, kiedy brakuje motywacji.
Son Goku: Uspokój się! Żyjemy tu na Ziemi w pokoju. Chociaż w międzyczasie wiele się wydarzyło. W każdym razie ty nie jesteś złym gościem. Czuję to.
Do Broliego.
Pan Kot: Moi uczniowie pobierają się przede mną. Dla nauczyciela nie ma nic radośniejszego!
Narratorka: Dawno, dawno temu żył sobie pewien szczęśliwy książę. Obca mu była bolesna przeszłość. Równie obca bolesna przyszłość. Szczęśliwy książę... W pewnym momencie książę doświadczył kojącego ciepła. Ciepło jednak emanowało nie tylko spokojem, ale również nieszczęściem, bólem i samotnością.
Kaczka: Są rzeczy, które nie zmienią się nawet po przespanej nocy.
Lon Beruk: Ten miecz jest kuty dla ciebie. Dla ciebie zostanie powołany do życia. To nie jest zwykła broń. Ma duszę. Kiedy odpowie twojej duszy i zaakceptuje cię jako właściciela, uwolni najpotężniejszą moc na świecie. Dlatego musisz być przy jego narodzinach.
Do Daia.
Drosselmeyer: Chcesz być odpowiedzialny za to, co napiszesz, nieprawdaż? Dlatego nie jesteś w stanie pisać. Opowieści należy pisać z większą swobodą, nieodpowiedzialnie, po prostu podążając za własnymi odczuciami.
Cheelye: A jak ty się w ogóle nazywasz?
Goku: Son Goku albo też Kakarotto.
Narratorka: Dawno, dawno temu był pewien mężczyzna, który zmarł. Mężczyzna pisał opowieść o kochającym wszystkich i przez wszystkich kochanym szczęśliwym księciu. Ludzie rywalizowali ze sobą, by kochał tylko ich, a zły kruk dziobał ich kochające serca jedno po drugim. Im bardziej książę ich kochał i próbował pomóc, tym bardziej miłość ludu karmiła kruka. W końcu kruk pomyślał sobie: „Mam ochotę zjeść najsmaczniejsze ze wszystkich serce księcia”.
Kruk: Wychowałem cię, karmiąc od małego moją szlachetną krwią, ale wciąż jesteś tylko głupią dziewczyną.
Narratorka: Dawno, dawno temu żyła sobie pewna panienka. Panienka nie mogła być ze swoim ukochanym, miała bowiem poślubić pana młodego wybranego przez rodziców. Wiedziała, że narzeczony bardzo ją kocha, ale czy ukochany nie kochał jej jeszcze bardziej? Panienka sama nie wiedziała. Po tak długim wahaniu panienka nie była pewna już nawet tego, w którym z nich sama jest zakochana.
Kenta: Cześć, ciociu, jak leci? Urosłaś od naszego ostatniego spotkania.
Okane: Ty gamoniu, ja to powinnam powiedzieć!
Erika: Szczęście zbudowane na kłamstwie jest iluzją.
Princess Kraehe: Książę nie potrzebuje dwóch księżniczek.
Narratorka: Dawno, dawno temu żyła sobie pewna zakochana panna. „Chcę mu wyznać, co do niego czuję, ale jak tylko mu to powiem, moja miłość może się skończyć”. Panna cierpiała tak każdego dnia. Nie była w stanie nic zjeść, nie mogła nawet spać. Aż w końcu, nie przekazawszy swych uczuć, odeszła z tego świata. Tymczasem mężczyzna, nieświadom istnienia owej panny, związał się z inną kobietą, z którą żył długo i szczęśliwie.
Narratorka: Dawno temu żył sobie pewien wojownik. Aby chronić swojego najlepszego przyjaciela, odebrał temu przyjacielowi życie. Dawno temu był sobie pewien miecz. Miecz, który zawsze walczył o pokój, zrozumiał, że aby ochronić pokój, musi zabić tego, który go dzierżył, i odebrał życie swojemu panu. Choć wojownik i miecz nie mieli innego wyjścia, czy naprawdę powinni to zrobić? Nie znajdując na to odpowiedzi, wciąż wędrują bez celu.
Son Gohan: No jasne. Chcesz dopaść ojca, ale jego już z nami nie ma. Zajmę miejsce ojca i tym razem ja cię pokonam!
Do Broliego.
Tullece: Słuchaj, młody, może się do mnie przyłączysz? Będziemy swobodnie przemierzać kosmos, niszczyć planety, gdy tylko zechcemy, jeść pyszne jedzenie i pić najlepsze wina. To będzie wspaniałe życie.
Edel: Kto jest szczęśliwszy, osoba, która śni, czy ta, która się wybudziła?
Edel: Płomień rozświetla ciemność. Bez ciemności nie mógłby jednak świecić.
Rue: Mytho, nie chciałbyś być jej partnerem w pas du deux?
Kaczka: Co? Z Mytho?
Fakir: Nie, Mytho odpada. Ja pójdę.
Kaczka: Czemu musiałeś się wtrącić?
Narratorka: Dawno, dawno temu księżniczkę, pogrążoną przez klątwę wiedźmy w wiecznym śnie, postanowił wybudzić pewien młodzieniec. Ktoś jednak wtedy wyszeptał... „Budzić księżniczkę ze snu? Cóż to za okrucieństwo”. Być może pragnieniem księżniczki nie jest otrzymanie budzącego pocałunku, lecz pozostanie na wieczność w swoim śnie?
Antykwariusz: Jedne rzeczy warto znać, a o innych lepiej nie wiedzieć.
Kazuya Ryuzaki: Żyjemy w tym samym wszechświecie. Powinniśmy się wspierać.
Kaczka: Fakir jest silny. Nawet bez miecza w dłoni Fakir zawsze będzie rycerzem Mytho.
Kazuya Ryuzaki: Ktoś, kto nie ma siły walczyć, nie jest już wrogiem.
Mytho: Gdy jestem sam, jest tak ciemno, zimno...
Mystvearn: Żałosne mrówki opierające się wielkiemu Vearnowi. Wykurzę je i rozdepczę.
Erika: Kazuya, moja pamięć... Moje wspomnienia chyba wracają. Ale strasznie boję się ich powrotu!
Kaczka: Jeśli jako dziewczyna będę mogła być przy Mytho... To pewnego dnia... Może pewnego dnia zdołam przywrócić na jego twarz uśmiech.
Edel: Boisz się ciemności? Utknęłaś w ciemności zwątpienia, czyż nie? Jeśli jednak pragniesz dla kogoś świecić, nie możesz obawiać się ciemności.

Znalezionych cytatów: 174