Become
my son!
Cytaty z tagiem tłum. Paweł Dybała (najnowsze)
Filtry
Bardock: Dla mnie liczy się to, czy walczę z kimś, kogo chcę pokonać! Nie potrzebuję innego powodu!
Bardock: W walce na śmierć i życie, tylko głupiec myśli o czymkolwiek poza zwycięstwem!
Piccolo: Vegeta nie jest kimś, kto nie potrafiłby oszacować siły przeciwnika.
Bezdomny: Trochę nas zniosło nad Morzem Japońskim, ale potem przelecieliśmy nad Azją i dotarliśmy do Afryki... Niedługo powinniśmy dolecieć do Atlantyku... Jeśli tak dalej pójdzie, za parę godzin dotrzemy do Ameryki Południowej.
Remina: Ja... nic nie rozumiem...! Co tu się dzieje...!?
Bezdomny: Też pytanie... W sumie wsioryba... Ważne jest to, że w gruncie rzeczy mamy p***!
Remina: Ja... nic nie rozumiem...! Co tu się dzieje...!?
Bezdomny: Też pytanie... W sumie wsioryba... Ważne jest to, że w gruncie rzeczy mamy p***!
Edward Elric: Bóg to chyba naprawdę nienawidzi tych, którzy wkroczyli na jego terytorium.
Delos: Mam wrażenie, że gdybym znienawidził przeciwnika, w jakiś sposób oznaczałoby to moją przegraną.
Delos: Twoje pięści, Ogunie, niosą gniew całego ludu Skarabian. Nie mogę tego zlekceważyć, unikając twych ciosów!
W niezwykle odległych czasach, u schyłku historii, odradzają się istoty znane z mitów. Takie jak potwory. Takie jak giganci.
Shimazu Toyohisa: Jeśli z kimś walczysz, to konsekwentnie i do samego końca! Niech po każdym ciosie pada kolejny, a po nim jeszcze jeden, i znów, i tak dopóty nie zmiażdżysz przeciwnika! Tak uczył mnie ojciec, wuj, jeszcze jeden wuj, i jeszcze jeden, i dziadek, i nawet pradziadek.
Hikari: Jeśli kogoś kochasz, to trzeba po prostu głośno to powiedzieć! Czego tu się wstydzić?
Judeau: Od dziecka świetnie władałem mieczem, radziłem sobie z nożami. Do tego, nie żebym się chwalił, ale jestem dość bystry. A mimo to w niczym nie potrafiłem stać się najlepszy.
Griffith: Na wojnie nie ma arystokratów, członków rodziny królewskiej czy mieszczan. Są tylko zwycięzcy i przegrani.
Griffith: Nie czuję do ciebie niczego... Ani miłości, ani nienawiści. Tamtej nocy znalazłeś się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, więc postanowiłem cię wykorzystać. Byłeś zaledwie kamykiem, który zupełnym przypadkiem leżał przy mojej drodze. Tylko tym, niczym więcej.
Guts: Normalnie brak słów! Z wami, kobietami, to tylko same kłopoty! Jesteście słabe, wkurzacie się o byle gówno, do tego te wasze comiesięczne niedyspozycje! I weź tu pracuj z takimi!
Griffith: Prawdziwy mężczyzna przed zdobyciem tych dwóch skarbów odnajduje w życiu jeszcze coś... Coś o wyjątkowej wadze. Coś, do czego dąży nie dla kogoś innego, a dla samego siebie... To coś to marzenia.
Guts: Zginął, robiąc to, czego pragnął... Co w tym złego? Idę o zakład, że jak najbardziej był szczęśliwy! Oczywiście, dopóki nie zginął. Po śmierci nic nas już nie czeka.
Czy na tym świecie istnieje jakieś uniwersalne, niepodważalne „prawo”? Boska ręka, kierująca losami wszystkich istot ludzkich? Jedno jest pewne – ludzie pozbawieni są luksusu życia zgodnie z własną wolą. Chwytają za miecz, by chronić swe serca, poranione w przebytych dawno temu walkach i by kiedyś, gdy już wypełnią się ich dni, móc odejść z uśmiechem na ustach.
Frizer: Co za cudowne uczucie! Sprawienie bólu Saiyanom nigdy mi się nie znudzi!
Uczeń: Ech, gdybym tak spotkał dziewczynę, która lubi Dragon Balla... Ale byłby czad! Na pewno by doceniła, że we wczorajszym evencie w Doggan Battle zająłem pierwsze miejsce.
Emporio Ivankov: Czy tak vygląda śviat demonóv!? Bynajmniej! To najnabilny śviat tranziomóv!
Boa Hancock: Wiecie, jak to możliwe, że wszystko uchodzi mi na sucho? Mogę kopać małe kotki, urywać ludziom uszy... ba, nawet ich mordować. A świat zawsze mi to wybaczy! Wiecie, dlaczego? Ponieważ jestem piękna!!!
Brook: Johohoho! W muzyce drzemie moc!!!
Luffy: Więc to ty jesteś tym Hachusiem od takoyaki!!! Ty haśmiornico od Arlonga! Gdybym wiedział, w życiu nie ruszyłbym ci na ratunek!!! Powiedz no, draniu... te twoje takoyaki naprawdę są takie zarąbiste!?
Sanji: To się nazywa konflikt tragiczny... Pomiędzy rozsądkiem a żołądkiem!
Sanji: To się nazywa konflikt tragiczny... Pomiędzy rozsądkiem a żołądkiem!
Keimi: Muszę jakoś się wam odwdzięczyć! Już wiem! Lubicie takoyaki!?
Luffy: Ooo! Wręcz uwielbiam!!!
Keimi: Naprawdę!? To cudowne! Należy się pięćset jenów od osoby!
Pappug: Co ty, sprzedać im je chcesz!?
Keimi: Aaa!!! Pomyłkaaaaa!!!
Luffy: Ooo! Wręcz uwielbiam!!!
Keimi: Naprawdę!? To cudowne! Należy się pięćset jenów od osoby!
Pappug: Co ty, sprzedać im je chcesz!?
Keimi: Aaa!!! Pomyłkaaaaa!!!
Sanji: Ty weź mi lepiej powiedz, co ci odbiło, żeby łazić po śniegu w samych chodakach! Zimno się robi na sam widok!
Luffy: Taką już mam życiową fizolofię!
Luffy: Taką już mam życiową fizolofię!
Roronoa Zoro: Jak mogę dążyć do spełnienia swoich ambicji, jeśli nie jestem w stanie ochronić własnego kapitana?
Alphonse Elric: Edziu, zostaw pana, bo ci zdechnie!
Znalezionych cytatów: 35