Become
my son!
Cytaty z tagiem „miłość” (najnowsze)
Filtry
Kanna: Proponuję zderzenie na rogu. Będziesz na niego czekać ukryta za rogiem, a jak tylko zobaczysz, że się zbliża... Bum! Na ziemię. Blokujesz mu przejście i mówisz: „Bardzo ci dziękuję, że powiedziałeś mi o swoich uczuciach. Uszczęśliwiło mnie to. Chcę, żebyś zbudował dla mnie dom”.
Shiori: Czemu ma budować dom?
Kanna: Mnie by to ucieszyło.
Shiori: Czemu ma budować dom?
Kanna: Mnie by to ucieszyło.
Do Tamako.
Ayako: Jeśli możesz być z kimś, kogo kochasz, jest to wystarczające, by być szczęśliwym.
Yasu: Kto śmieje się z miłości, ten przez miłość będzie płakał.
Mizuki Mochizuki: Nie wiem, dokąd jadę. Nie wiem, czy to miłość. Oboje jesteśmy słabi. Gdy się spotkamy, by dalej pójść razem... to skończymy w raju czy w piekle?
Nazuna Nanakusa: Rozdzielanie pożądania od miłości jest niezdrowe.
Matamune: Miłość jest spotkaniem, pożegnaniem, przeźroczystym materiałem...
Shouko Ishinomori: Dziewczyny, które po raz pierwszy wpadają w sidła miłości, poświęcają się jej bez reszty i zapominają o całym świecie. Wiecie, ilu mangaków, i to nie tylko początkujących, porzuca swoje dzieła przez miłość? Miłość jest demonem miażdżącym kiełkujące talenty!!!
Rue: Głębiny rozpaczy... Tutaj jest tak spokojnie. Nikt już mnie nie oszuka ani ja nikomu nie zaszkodzę. Nie ma tu niczego. Także miłości. Mogę tylko tańczyć, aż do śmierci.
Ai Hoshino: Kłamstwa to najdoskonalszy dowód miłości!
Gen Nakaoka: Człowiek to takie dziwne stworzenie... Bywa, że spotyka kogoś tylko raz i tak się zakochuje, że nie może o nim zapomnieć.
Sumire Sangatsu: Właśnie teraz mam szansę, żeby udowodnić moją miłość! Mój ukochany zrobił tę zupę. Musi być pyszna, nie ma innej opcji! Spójrzcie, jak spokojnie kołysze się na łyżce, przywodząc na myśl gęsty syrop klonowy. Ten osobliwy, ostry zapach, który porusza węch i przebija się wprost do mózgu. I to tańczące na języku... obrzydlistwo!
Ryohei Miwa: Moment, w którym miłość się spełnia, jest jednocześnie początkiem jej końca.
Mytho: Dziwne, prawda? Kocham wszystkich na świecie i pragnę ich chronić... Ale chcę też, żeby cała miłość świata należała do mnie. Zastanawiam się, który to prawdziwy ja. Chcę, żeby mnie kochano. Ale czy to w porządku tylko być kochanym? Nie wiem. Moja duma wciąż błądzi w ciemności.
Szatan: Miłość nie istnieje. Nie ma czegoś takiego. Dlatego smutek też nie istnieje. Kiedyś tak myślałem.
Narratorka: Dawno, dawno temu żyła sobie pewna panienka. Panienka nie mogła być ze swoim ukochanym, miała bowiem poślubić pana młodego wybranego przez rodziców. Wiedziała, że narzeczony bardzo ją kocha, ale czy ukochany nie kochał jej jeszcze bardziej? Panienka sama nie wiedziała. Po tak długim wahaniu panienka nie była pewna już nawet tego, w którym z nich sama jest zakochana.
Hermia: Miłość to piękna rzecz, ale przynosi też cierpienie i smutek, prawda? Dlatego tak trudno wyznać „kocham cię” i zamiast tego ludzie trzymają uczucia w sobie.
Narratorka: Dawno, dawno temu żyła sobie pewna zakochana panna. „Chcę mu wyznać, co do niego czuję, ale jak tylko mu to powiem, moja miłość może się skończyć”. Panna cierpiała tak każdego dnia. Nie była w stanie nic zjeść, nie mogła nawet spać. Aż w końcu, nie przekazawszy swych uczuć, odeszła z tego świata. Tymczasem mężczyzna, nieświadom istnienia owej panny, związał się z inną kobietą, z którą żył długo i szczęśliwie.
Narratorka: Dawno, dawno temu żył sobie pewien przystojny młodzieniec. Ludzie kochali pięknego młodzieńca, lecz on sam nie zamierzał nikogo pokochać. A to dlatego, że kochał tylko siebie. Gdy młodzieniec, który nie chciał kochać, a pragnął jedynie, by kochano jego, znalazł kogoś, na kim mu naprawdę zależało, zdał sobie sprawę, że utracił słowa wyrażające to uczucie.
Hikari: Jeśli kogoś kochasz, to trzeba po prostu głośno to powiedzieć! Czego tu się wstydzić?
Narratorka: Dawno, dawno temu żył sobie pewien mężczyzna, który zakochał się w lalce. Być może z powodu tej miłości pewnego dnia lalka ożyła i zaczęła tańczyć. Mężczyzna był wniebowzięty. Wierzył, że skoro to lalka, to nigdy nie zdradzi jego miłości, i że będzie miał tylko dla siebie najczystszą i najniewinniejszą miłość na świecie. A jednak lalka, której dano życie, odrzuciła miłość mężczyzny i pokochała innego.
Narratorka: Dawno, dawno temu był pewien mężczyzna, który zmarł. Książę i kruk z opowieści tego mężczyzny wydostali się z historii i walczyli. W końcu książę wyrwał swoje własne serce i z pomocą zakazanej mocy zapieczętował kruka. Książę, który stracił serce, pewnego razu w pewnym mieście spotkał kaczkę. Z miłości do księcia kaczka zmieniła się w księżniczkę, po czym zaczęła zbierać odłamki jego utraconego serca. Książę stopniowo odzyskiwał serce, aż wreszcie odzyskał także uczucie miłości. I żyli długo i szczęśliwie. Czy jednak na pewno? Gdy tylko księżniczka wyzna księciu miłość, przeznaczone jej obrócić się w promyk światła i zniknąć.
Narratorka: Dawno, dawno temu żył sobie pewien książę, który kochał piękną białą łabędzicę. Mimo to książę wpadł w sidła czarnej łabędzicy i zdradził swoją ukochaną łabędzicę. Nierozmyślnie zaprzysiągł czarnej łabędzicy miłość. Wtedy biała łabędzica porzuciła samą siebie, pragnąc ocalić ukochanego księcia. Nadszedł czas, w którym głębia ich miłości zostanie poddana próbie.
Narratorka: Dawno, dawno temu żył sobie pewien przystojny niewolnik. Nie łańcuchy go jednak więziły, lecz miłość księżniczki. Każdego dnia i każdej nocy księżniczka szeptała niewolnikowi swoją miłość, a niewolnik spełniał jej oczekiwania. Uwiązane ciało. Uwiązane emocje. Które z nich, niewolnik czy księżniczka, było naprawdę uwiązane?
Drosselmeyer: Jeśli uważasz się za rycerza, przezwycięż strach i pokonaj zło. Jeśli jesteś czarnym charakterem, musisz bez litości uśmiercić księżniczkę. Jeśli jesteś księżniczką, musisz pomóc księciu mocą swej miłości. Jeśli jesteś księciem, skorzystaj ze swojej mądrości i odwagi... Oj, to akurat niemożliwe.
Edel: To klejnot zwany „Miłość”. Skoro tak ci się spodobał, mogę ci go oddać. [...] Jednakże choć ten klejnot jest mocny, łatwo go zniszczyć. Choć piękny, łatwo go zanieczyścić, a walka o niego może prowadzić do śmierci. Obchodź się z nim bardzo ostrożnie.
Narratorka: Dawno, dawno temu żyła sobie pewna panienka posiadająca skrzydła wolności. Mężczyzna, który kochał panienkę, pomyślał: „Gdybym tylko związał te skrzydła, już nigdy nie musielibyśmy się rozstawać”. Gdy jednak mężczyzna owinął skrzydła panienki magicznym szalem, skrzydła natychmiast opadły, a panienka zmarła. Mężczyzna nie wiedział, że skrzydła dziewczyny były źródłem jej życia.
Narratorka: Dawno, dawno temu żyła sobie pewna panienka. Panienka chodziła w obdartych łachmanach i zwano ją Kopciuszek. Dzięki magii stała się piękną księżniczką i tańczyła z księciem. Gdy wybiła północ, panienka zgubiła swój szklany pantofelek i ponownie wróciła do bycia Kopciuszkiem. Książę podjął trud i odszukał panienkę, po czym wziął ją za żonę. Ale... czy książę naprawdę kochał tę panienkę?
Rue: Zawsze patrzyłam tylko na Mytho. Czy będzie miał serce, czy nie, nie zmieni to faktu, że go kocham. I nie przestanę. Będę go kochać coraz bardziej.
Narratorka: Dawno, dawno temu była pewna nieszczęśliwa miłość, która miała się nigdy nie spełnić. Samo to jednak nie mogło zrodzić historii. Mężczyzna, który snuł opowieść o owej miłości, odszedł z tego świata. Historia miała żyć dalej z miłością nieszczęśliwą po wsze czasy. Opowieść, która straciła opowiadającego, wędruje teraz samotnie w poszukiwaniu swojego zakończenia.
Rue: Choć jest obdarzona pięknem, sprytem i siłą, tej księżniczce nie jest przeznaczone bycie z księciem. Gdy wyznaje swoją miłość, obraca się w promyk światła i znika.
Satoru Gojou: To tylko moja teoria, ale miłość to najbardziej groteskowa z klątw.
Satoru Gojou: Nie ma klątwy bardziej spaczonej od miłości.
Geroya: Wybacz wielkiemu Olbanowi. Nienawiść prowadzi do ruiny, miłość otwiera bramę do szczęścia.
Ryuji Ayukawa: Szkoda, że dziś nie pada. Nie ma nic boleśniejszego niż zawód miłosny w ładny dzień.
Kō Yamori: Wkurzają mnie ludzie, którzy myślą, że miłość jest kwintesencją życia.
Shinji: Asuko, ratuj mnie! Proszę. Chcę być tylko przy tobie!
Asuka: Bzdura. Każdy by się nadał. Ale boisz się Misato i Pierwszej! Tak samo jak ojca i matki! Dlatego uciekasz do mnie!
Shinji: Ratuj mnie!
Asuka: Po linii najmniejszego oporu!
Shinji: Proszę, ratuj mnie!
Asuka: Ale nikogo szczerze nie kochałeś! Jesteś tu tylko ty! I nigdy nie kochałeś nawet samego siebie!
Asuka: Bzdura. Każdy by się nadał. Ale boisz się Misato i Pierwszej! Tak samo jak ojca i matki! Dlatego uciekasz do mnie!
Shinji: Ratuj mnie!
Asuka: Po linii najmniejszego oporu!
Shinji: Proszę, ratuj mnie!
Asuka: Ale nikogo szczerze nie kochałeś! Jesteś tu tylko ty! I nigdy nie kochałeś nawet samego siebie!
Znalezionych cytatów: 157