Cytaty z tagiem „śmieszne” (najnowsze)

Filtry
Goten: Trunks, daj z siebie wszystko!
Satan: Cicho siedź! Wcale nie musi.
Tachikoma: Lepiej być niezadowolonym Sokratesem niż zadowoloną świnią!
Meiko: Czyli Rie ma łeb na karku.
Marika: Ja byłam dwudziesta.
Meiko: Ty też jesteś wybitna? Hm? Nie widzę twojego imienia.
Marika: Oczywiście od końca! Pora na poprawki!
Meiko: I z czego się cieszysz?
O wynikach egzaminu.
Kikuri Hiroi: Alko, miłości moja! Ty jesteś jak zdrowie...
Bulma: Napijesz się kawki?
Gokū: Nie lubię tej zupy, bo jest za gorzka!
Hiyori: Kiedy jesteśmy w trójkę, jest tak gwarno i wesoło!
Mizuki: W takiej sytuacji?
Akihito: Przecież wszyscy świecimy majtkami!
Marika: Pupa nie chce mi wejść w spódniczkę od uniformu!
Rie: Tak się kończy objadanie nocami... Mój też ostatnio zrobił się ciasny... Muszę uważać.
Meiko: Pozazdrościć takich problemów.
Meiko: I te wszystkie mangi są twoje? Składujesz tu rzeczy osobiste.
Rie: Cóż... To ja zrobię herbatę!
Meiko: Zlała temat!
O internacie.
Żółwi Pustelnik: Nie jest ojcem, a jest Chichi? Rozumiem. Tak więc piersi tej dziewczyny to „piersi Chichi”...? Skoro ojcem Chichi jest Gyū Maō, a piersi Chichi są cyckami, to można rzec, że piersi ojca Chichi to innymi słowy cycki Gyū Maō...
„Chichi” – jap. piersi, ojciec.
Seika Ijichi: Co z was za trytytki, skoro się nie trzymacie?
Do zespołu.
Jedenastka: Przystojniaku. Dlaczego mnie ignorujesz?
He DaChun: Co? Nie jestem przystojny. Myślałem że wołasz kogoś innego.
Misery: Wiem, że sama się zaoferowałam, że sama stawiam, ale... jak dużo zamierzacie jeszcze wypić?!
Fine: Masz rację, weźmiemy do tego jeszcze coś do jedzenia.
Misery: Nie o to mi chodziło...
Kikuri: Cenię bas i alkohol bardziej niż własne życie, dlatego zawsze noszę je ze sobą.
Hitori: To gdzie twój instrument?
Kikuri: ...Zostawiłam w pubie.
Hitori: Chyba jej życie nie jest zbyt cenne.
Hitori: SZU-kamy WOKA-listki i GITA-rzysytki...
Kita: Beatboxujesz? Y... Pococikapustapococikapusta...
Norisuke Higashikata IV: Standy są jak dupa. Nie pokazujesz ich każdemu dookoła.
Ryou: Zostawię was na chwilę.
Kaori: Dokąd idziesz?
Ryou: Zrobić wielką kupę.
Kaori: Nie mów takich rzeczy przy posiłku!
Ryou: Sama pytałaś!
Monkey D. Luffy: Pałac poszedł na spacer! Stój, pałacu!
Grey: Bycie przeklętym przez obcych jest takie zawstydzające!
Gauche: A samej klątwy się nie boisz?
Sanji: Konstytucja Królestwa Sanji, Artykuł 1. Ci, którzy wystraszą Nami, zostaną ukarani... karą śmierci!
Policjant: Hej, ty tam! Skąd to wdzianko? Urwałeś się z kicia czy to może jakiś wasz nowy trend?
Axel: Otóż to! Nowy trend.
Policjant: A może rzeczywiście mam przed sobą zbiega?
Axel: Tak, szefie, masz mnie.
Policjant: To dopiero byłby absurd, co?
Axel: No dokładnie, do potęgi. Musiałbym być niezłym dzbanem!
Yao: Miami Guns to nasza dwójka, nie?
Lu: Yao...
Yao: Ja jestem „Miami Gun”, a ty „s”.
Yao: Ta twarz. To ciało. Coś takiego. Czyżbym ja... tak naprawdę należała do istot zwanych aniołami?
Lu: Albo demonami, albo potworami.
Szef: Jak to możliwe, że wciąż żyjesz?
Yao: Najważniejsze to dobrze spać i dobrze jeść.
Yao Sakurakoji: Co za nieszczęście mnie spotkało, żebym musiała jeść rekina ludojada.
Policjant: To sprawa z tych nierozwiązanych.
Szef: To wasza robota, żeby ją rozwiązać!
Kosuke: Gdybym to potrafił, olałbym pracę w policji i został prywatnym detektywem.
Szef: To już dziewiąta ofiara! Przez niego reputacja policji legnie w gruzach!
Kosuke: Już bardziej nie może.
Yao: Mam niskie ciśnienie, więc wstawanie rano nie jest moją mocną stroną.
Lu: Albo po prostu zbijałaś bąki przed telewizorem, a jak zobaczyłaś, że coś się dzieje, to zaraz przyleciałaś.
Yao: Lu, jesteś telepatką?!
Dowchipp: Możliwe, że policjanci z Miami na to nie wpadną.
Przywódca: Myślisz, że są aż takimi idiotami?
Dowchipp: Tak.
Przywódca: Może i tak.
Szef Amano: Całe szczęście. Przestępca jest cały. Tylko dlaczego muszę się o niego martwić!
Szef: Myślisz, że na czym polega praca w policji?!
Yao: Pościgi, strzelaniny i wybuchy!
Marin Kitagawa: O kurka! Ale wielkie balony!
Kaho Ichinose: Rozmawiałam z postacią literacką! Kosmos! Odlot! Pewnie nie mogę o tym nikomu powiedzieć?! A, przecież i tak nie mam znajomych! Uff, ulżyło mi!
Torako Koshi: Rety. Jedenaście odcinków minęło, a ja dalej nic nie wiem o tym całym Hino!
Narrator: Wiosna. Kosia i jej koleżanki zostały trzecioklasistkami. Najwyraźniej nie utknęły w linii czasowej z serii Sazae-san.
Kanna: Proponuję zderzenie na rogu. Będziesz na niego czekać ukryta za rogiem, a jak tylko zobaczysz, że się zbliża... Bum! Na ziemię. Blokujesz mu przejście i mówisz: „Bardzo ci dziękuję, że powiedziałeś mi o swoich uczuciach. Uszczęśliwiło mnie to. Chcę, żebyś zbudował dla mnie dom”.
Shiori: Czemu ma budować dom?
Kanna: Mnie by to ucieszyło.
Do Tamako.
Taguchi: Ty wolisz światło, a ja jestem miłośnikiem cienia.
Komugi: Łysienia?
Harley Quinn: Wiedziałeś, że implanty piersi mogą powodować świecenie się cycków?
Rick: Przestań pajacować i zacznij walczyć!
Clayface: Jak możesz?! Właśnie odgrywam tu scenę wartą Oscara!
Peacemaker: Proszę cię! Chyba Złotej Maliny.
Lisa: Czy któreś z was jest trenerem Pokémonów?
Ash: Tak, jestem Ash Ketchum z Alabastii i chcę zostać mistrzem Pokémonów!
Brock: A ja nazywam się Brock i chcę zostać twoim chłopakiem!
Hanabatake Yoshiko: Jeśli przekłujesz sobie ucho, krew zacznie wszędzie tryskać. I wtedy bakterie wejdą w ranę i wda się infekcja. Czeka cię cierpienie... i śmierć.

Znalezionych cytatów: 981