Cytaty (najlepsze), strona 101

Filtry
Hideo Azuma: Jak by na to nie spojrzeć, gdy byłem bezdomny, prowadziłem zdrowszy tryb życia. Wcześnie spać, wcześnie wstać. Dobre jedzenie, dobre wypróżnianie. Gdy słońce – w pole, a gdy plucha – książka.
Friede: Kiedy trener i jego Pokémon chcą dokładnie tego samego, wtedy zaczyna się rodzić partnerstwo.
Motoko Kusanagi: Bez względu na to, co nami kieruje, wszyscy podejmujemy własne decyzje. Dopiero potem oglądamy się na innych.
Harley Quinn: Co to ma być, kot?
Peacemaker: Albo wilk.
King Shark: Pieseł...
O przemianie Clayface'a.
Son Gokū: Ludzie, których kochamy, nie umierają, bo na zawsze pozostają w naszym sercu.
Do Gohana.
Mai: Człowiek, którego twarz wzbudza strach w sercach najgorszych złoczyńców!
Shū: Kradzieże! Donosicielstwa! Przekraczanie prędkości! Szantaże! Podkradanie jedzenia!
Mai: Dla pieniędzy zrobi wszystko!
Shū: Oto diabli król Pilaf!
Bulma: Bóg nie powinien wkurzać się o byle pudding. Głupek!
Do Beerusa.
Vegeta: Wtedy z pewnością przewyższyłem cię mocą!
Goku: Tak było. Gdy znowu pojawi się ktoś mocny, poproszę go, żeby dał Bulmie po gębie.
Vegeta: Uderzyłeś moją Bulmę! Ty draniu!
Ichiriki Orihara: Studiujesz, masz serię i żonę! Niesamowite! Niesamowite! Naprawdę jest mnóstwo dziwnych mangaków!
Do Takagiego.
Hajime: Tragedią byłoby nadanie imienia inspirowanego kulturą mediów, które rzutowałoby na jego przyszłości.
Kaoru: To może imię, które pasowałoby do nazwiska.
Hajime: Jeśli chłopiec, to Shinji. Dziewczynka – Rei.
Żółwi Pustelnik: Panienko stewardeso, chciałbym strzelić kupę!
Stewardesa: Słucham?!? Bardzo mi przykro, ale właśnie podchodzimy do lądowania i nie wolno wstawać. Proszę wytrzymać.
Żółwi Pustelnik: Spró... spróbuję! Tylko przyspiesz, proszę, to lądowanie!
Tai Pai Pai: Ale z ciebie zarozumiały kocur.
Karin: Ale z ciebie zarozumiały zabójca.
Toshiro Hijikata: Jeśli przyczepi się coś do muszli, człowiek podświadomie próbuje pozbyć się tego przy użyciu swoich siuśków, nie? Powinniśmy z tego skorzystać, by zmusić towarzyszy do celowania centralnie do muszli.
Tsukuyo: Hinowa poprosiła mnie, żebym nauczyła Seitę pływać. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale wygląda na to, że jest tak samo jak w Yoshiwarze. Roznegliżowani ludzie zabawiają się ze sobą.
Konata Izumi: A właśnie, dawno go nie widziałam. Gra wojownikiem. Poszedł w jakieś miejsce, gdzie są potwory, by podbić sobie poziom, i od tamtej pory nikt go nie widział. Ktoś mi mówił, że utknął w kanałach. Ciekawe, czy wszystko z nim w porządku. Wszyscy się zastanawiają, co się z nim stało, a jego nie ma.
Mutta Nanba: Szybciej by poszło, gdybym liczył w myślach. Moje wyobrażone liczydło było zbyt realistyczne! W biegu cały czas przesuwały mi się koraliki.
Kūgo: Chciałeś kiedyś znaleźć się w grze?
Ichigo: O czym ty mówisz?
Kūgo: No powiedz. Każdy o tym marzy jako dziecko. Nie ma się czego wstydzić.
Ichigo: No nie mogę powiedzieć, żebym nie chciał...
Kūgo: No tak. Ja nigdy nie chciałem.
Ataru: Lum, wezwij swoje UFO. Niech no sobie na nie zerknie.
Lum: UFO, do mnie!
Ataru: I co pan powie? Ten stateczek należy do Lum. Myśli pan, że ktokolwiek na Ziemi dysponowałby takim sprzętem?
Hanawa: Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale czy UFO to nie jest czasem...
Shutaro: Unidentified flying object. Tak właśnie rozwijamy ten skrót.
Hanawa: [...] Mój drogi Moroboshi, myli się pan. Skoro ta rzecz należy do Lum, to nie możemy mówić, że jest czymś niezidentyfikowanym. Innymi słowy, to nie jest UFO.
Gintoki Sakata: Kiedy wyjdzie następny rozdział „Hunger x Hunger”? Cholera, jak można trzymać ludzi w takim oczekiwaniu! „Wkrótce się pojawi”, mówili...
Lewis: Ta dwójka powiedziała, że udaje się do Paryża. Poprosili mnie, bym wam ich przedstawił.
Julia Silverstein: Cena, za którą zdecydowałeś się nas przedstawić, to jeden batonik czekolady?
Lewis: Nie, tuzin.
L: Jeśli czegoś się dowiedzieliśmy, to tego, że Amane darzy Lighta przesadnym wręcz uczuciem... nic więcej.
O wynikach podjętych działań.
Sagaru Yamazaki: Jak niby mam poderwać dziewczynę z taką fryzurą? Nie mogę zagrać nikogo poza jakąś drugoplanową postacią w „Hokuto no Ken”.
Irokez na głowie.
Żołnierz: Nie do wiary, pokonał nas jeden wojownik. Panowie, jesteście do niczego. Wstyd mi za was.
Vegeta: Chciałbym o coś zapytać. Czy nie spotkaliście w tej okolicy wojownika o imieniu Songo? Znacie go.
Żołnierz: To Kosmiczny Wojownik.
Vegeta: Oczywiście. W którą stronę się udał?
Żołnierz: Chwileczkę, jesteś równie brutalny jak on. Jeżeli tak, to natychmiast stąd uciekaj.
Sakuma: Jeśli przegramy, zostaniemy wyrzuceni.
Koizumi: Słyszałeś go? Są jak Shinsengumi. Nie potrzebujesz pozwolenia Isamiego Kondo?
Sakuma: Nie powiedziałem tego nawet Hijikacie.
Koizumi: Więc jesteś gotowy na seppuku. Dobrze, panie Okita. Poświęcimy ci trochę czasu.
Yang Wen-li: Wszystko, co nie powstało wraz z narodzinami wszechświata, nie musi dotrwać do jego końca.
Olivier Poplin: Strasznie ciężko zdejmuje się męskie ciuchy, do tego nie ma za to żadnej nagrody.
Bright Noa: Jeśli dorastając, nigdy nie oberwiesz, nie staniesz się prawdziwym mężczyzną!
Yang Wen-li: Tak długo, jak trwa historia ludzkości, przeszłość będzie jej narastającą częścią. Historia nie jest tylko zapisem kronik z przeszłości. To także dowód, że cywilizacja kontynuowała swój postęp do czasów współczesnych. Obecna kultura i cywilizacja jest wynikiem naszej przeszłości.
Do Juliana.
Saitama: Ty jesteś... jak to szło... Tępy jak pień, Donik!
Sonic: To było szybki jak dźwięk, Sonic.
Huang Rui: Sojusz stanął przed trudnym dylematem. Wolelibyśmy skorumpowaną demokrację czy raczej uczciwą dyktaturę? Co niosłoby ze sobą więcej sprawiedliwości?
Reinhard von Lohengramm: Gdyby wróg miał kogoś z choćby jedną dziesiątą mojej inteligencji, twierdza Iserlohn już dawno wpadłaby w ich ręce.
Paul von Oberstein: Błędnie wybrałeś kaisera jako obiekt swojej nienawiści. To ja zaleciłem jego wysokości brak działania w sprawie Westerland. Nie powinieneś atakować kaisera, tylko mnie. Przeszkodziłoby ci mniej ludzi i twój zamiar mógłby zakończyć się sukcesem.
Do zamachowca.
Reinhard von Lohengramm: Nawet jeśli moja siostra mnie nienawidzi, nie mogę już zawrócić. Gdybym teraz porzucił przywództwo, kto przywróciłby ład i pokój we wszechświecie? Miałbym przyszłość ludzkości powierzyć rozrzutnej szlachcie, która dba jedynie o swój rodowód? Czy może demagogom, którzy przesuwają wielkie armie kierowani zyskiem?
Lee Shiwoon: Nie oszukuj się! Nieważne, jak to nazwiesz, to i tak będzie to terror zwykłych ludzi! Nie dostrzegacie tego?!
Reinhard von Lohengramm: Coś, co ma przepaść, lecz się temu opiera, ostatecznie i tak zgnije, niezależnie, czy to człowiek, czy państwo.
Kuririn: Gdzie one są?
Przechodzień: To nie był sen. Widziałem, jak wylądowałeś.
Kuririn: Co panu jest? Jakieś kłopoty? Widział pan jakieś dziwne stworzenia?
Przechodzień: Na pewno. Ty jesteś dziwny.
Kuririn: Ja?
Reinhard von Lohengramm: Od tej pory moja bitwa to już nie tylko kwestia pola walki. Rozgrywki polityczne, pałacowe intrygi. By uniknąć komplikacji, potrzebne mogą być nawet oszustwa i rozlew krwi.
Reinhard von Lohengramm: Z pewnością było już wielu takich, którzy wygrywali bitwy, jednak zostali pominięci w historii, ponieważ przegrali tę ostatnią.
Frisbee: Może i jestem łajdakiem, ale przecież nie zapomniałem, jak to się robi. Nie oceniaj czyichś umiejętności po jego charakterze.

Znalezionych cytatów: 4113