Cytaty (najnowsze), strona 4

Filtry
Fujio: Jako że sam jeszcze za dobrze nie rysuję, to wykupiłbym wszystkie arty z Lum i wystawił je w Luwrze.
Kanna: Szkoda, że nie wyglądasz na tak głupiego, jaki jesteś.
Sangatsu: Chłopczyk płacze!
Nanami: Typowy letni hałas.
Sangatsu: To cykady powinny hałasować, nie dzieci!
Yurine: Przecież to jasne, że klątwy nie istnieją. Sama koncepcja jest nienaukowa.
Nanami: Co ty gadasz?! Przecież rano ugryzł mnie pies, potem wdepnąłem w psią kupę, potem potknąłem się na schodach i do tego zapomniałem pracy domowej!
Yurine: Może to przez zwykłą nieuwagę?
Czajko: Kiedy próbujesz żyć choć trochę inaczej, inni wymagają od ciebie tłumaczenia się na każdym kroku. Życie nie należy do najłatwiejszych, jeśli taki stan ma trwać przez cały czas.
Takafumi Takaoka: Teraz jest tak, że jak wyjdziesz na miasto bez telefonu, to jakbyś grał na konsoli bez pada!
Shampoo: Walkę o Ranmę zrobimy. Dobrze!?
Akane: Nie ma sprawy. Jeśli wygrasz, dorzucę ci jeszcze pandę w zestawie!
Kurama: Kiedy coś należy już do kogoś innego, od razu wydaje się atrakcyjniejsze.
Ojciec Lum: Wygrasz, jeśli w ciągu dziesięciu dni uda ci się ją złapać za rogi.
Ataru: Ojej, a co jeśli ręka mi się omsknie i złapię ją za coś innego...?
X: Jeśli się zdenerwujesz, to opadniesz z sił. Jeśli się nie zdenerwujesz, to nie dotrze to do drugiej osoby. Życie bez gniewu może spowodować, że staniesz się niewidzialny.
X: Możesz mi wszystko powiedzieć. Ale ja nie będę o nic pytać.
Siluca Meletes: Nie ma pan pojęcia o polityce ani dyplomacji. Nie jest pan też szczególnie bystry. Nie radzi sobie pan z szermierką i nie ma wybitnej kondycji. Jednakże uważam, że jest pan idealnym lordem.
Gabimaru: Jestem Gabimaru zwany Pustym! Potworem bez serca! Mogę próbować wieść zwykłe życie, ale nigdy nie będzie mi ono dane!
Yamada Asaemon Sagiri: Podczas mojej pracy byłam świadkiem ostatnich chwil najróżniejszych ludzi. Dzięki temu wiem, co skazańcy czują, gdy znajdują się na skraju śmierci. Ostrze odbija prawdziwą naturę człowieka. Niektórzy do samego końca próbują zgrywać twardzieli. Kolejni desperacko błagają o życie. A jeszcze inni oszukują samych siebie, że pogodzili się ze śmiercią.
Karasutengu: Wrzątek dobrze jej robi, zupełnie jak makaronowi w zupce chińskiej.
O Kuramie.
Gabimaru: Marzenia? Brak. Shinobi nie kierują się ambicjami czy wyższym dobrem. Po prostu zabijamy, kogo nam każą.
Lum: Gdzie są Darling i Kurama?
Karasutengu: Przenieśli się w czasie do roku 1773, na górę Kurama, by Moroboshi mógł pobrać nauki u pewnej grubej ryby.
Lum: Ryby!? Czego ma się nauczyć od ryby?
Karasutengu: Tak się tylko mówi.
Balgary: Jestem przyszłym królem kotów! Masz mnie słuchać!
Siluca: Wasza wysokość, jeszcze tylko cię podrapię.
Tetsushige Tokura: Miałem sześć lat, kiedy pamiętnego lata zetknąłem się z komiksami o chuliganach. Marzyłem o tym, żeby pójść do liceum pełnego rozrabiaków, gdzie bijatyki byłyby na porządku dziennym, ale... ile bym nie szukał, to nigdy takiej szkoły nie znalazłem!
Hina: Każda z nas pójdzie swoją drogą. To naturalne. Każdy ma swoje życie. Ale nawet jeśli nasze drogi się rozejdą, to nadal będziemy żyć pod tym samym niebem.
Hina: Zastanawianie się, czy piszę do kogoś w odpowiednim momencie. Przejmowanie się tym, że nie mam ważnych tematów do rozmowy. Albo martwienie się, że zawracam komuś głowę wiadomościami. Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz się zawsze zwrócić bez takich obaw.
Yamada: Przyniosłem do domu coś dziwnego... Byłby problem, gdyby to była dziewczyna. Ale to facet...
Kōichirō Iketani: W jego rękach to auto nie jest byle 86... tylko super maszyną o nieskończonej mocy!
Narratorka: Dawno, dawno temu był pewien mężczyzna, który zmarł. Mężczyzna nawet po własnej śmierci snuł swoją opowieść, ta jednak nie chciała posuwać się do przodu. Mężczyzna stracił w końcu cierpliwość i wprowadził do opowieści kaczkę. Mała kaczka bardzo się dla księcia starała, aż w końcu wykroczyła poza swoją pozycję i zakochała się w księciu. Lecz była tylko zwykłą kaczką. Przeznaczono jej obrócić się w promyk światła i zniknąć. Tak, opowieść zadecydowała, że koniec będzie pełen łez.
Saeko Busujima: Ten, kto umie posługiwać się mieczem, zna jego ograniczenia. Liczą się umiejętności dzierżącego broń, jakoś ostrza oraz siła umysłu. Jeśli te wszystkie warunki są spełnione, miecz nie zawiedzie, nieważne, ile głów miałby ściąć.
Kouta Hirano: Aż własnym oczom nie wierzę! Headshot na sprzęcie, którego używam po raz pierwszy w życiu! Naprawdę mam to we krwi.
Ayame Aiba: Zdajesz sobie sprawę z tego, jaki na świecie jest wizerunek licealisty, nie? Ogólnie rzecz ujmując, chodzi o brak higieny. Rozumiesz? Niechlujna fryzura pokryta łupieżem, a twarz trądzikiem. Zawsze nosi mundurek albo sweter. Ogólnie śmierdzą, a połowa z nich to nerdy, które cały wolny czas spędzają na czytaniu porno pisemek i zachowują się jak bezproduktywne małpy.
Kawaki: Siódmy wziął mnie na swojego ucznia. Powiedział, że mam talent. Nauczył mnie też wielu innych rzeczy. Choć byłem pusty, nadał sens mojemu życiu. Bez Siódmego wszystko traci dla mnie znaczenie! Próbuję powiedzieć, że wolałbym już umrzeć niż go stracić!
Momoshiki Outsutsuki: Jeszcze nie czas, mój błękitnooki młodzieńcze. Wciąż daleka droga, zanim wszystko utracisz.
Momoshiki Outsutsuki: Bardzo dokładnie widzę twój los. Bądź gotów! Te błękitne oczy pewnego dnia odbiorą ci wszystko!
Itsuki Takeuchi: Jego wóz ma automat i napęd na przednie koła! I to w dodatku diesel. Tego czegoś nie można nazwać samochodem!
Gen Nakaoka: Jesteś żywym i ważnym świadkiem, który może potwierdzić, jak przerażająca była bomba atomowa i w ten sposób uratować ludzkość! Przydasz się nam zatem bardziej niż Cesarz!
Gen Nakaoka: Japończycy powinni dziękować ofiarom w Hiroszimie i Nagasaki, bo to tylko dzięki ich męczeństwu i śmierci mogą teraz spać spokojnie i żyć w pokoju. Nie, raczej wszyscy ludzie na świecie powinni dziękować Hiroszimie i Nagasaki, bo dzięki nim dowiedziano się, jak straszna jest bomba atomowa! Te straszne widoki Hiroszimy i Nagasaki ochroniły Ziemię przed katastrofą jądrową!
Gen Nakaoka: Człowiek to takie dziwne stworzenie... Bywa, że spotyka kogoś tylko raz i tak się zakochuje, że nie może o nim zapomnieć.
Valese: Spytał tylko, gdzie znajdzie Saiyan. Nie mam pojęcia, o co mu chodzi. Skierowałam go do centrum handlowego.
Ota: Szkoła to przedsionek życia! Po świecie chodzi mnóstwo durniów, którzy myślą, że jeśli dostaną się na dobrą uczelnię, to otrzymają gwarancję stuprocentowego powodzenia. W rzeczywistości prawdziwe życie zaczyna się, kiedy idziesz między ludzi. W życiowym maratonie wygrywa ten, kto żyje owocnie, idąc swoją własną drogą.
Ryuta Kondo: Można mieć szczytne ideały, Gen... ale czy one przysporzą nam pieniędzy? Czy pozwolą się najeść?
Gen Nakaoka: Zrealizować wielkie ideały... to znaczy żyć!
Ryuta Kondo: Ileż to kalorii straciliśmy na dzisiejszej bezcelowej bieganinie! To odpowiada rocznemu budżetowi pokonanej Japonii!
Katsuo Aihara: Co się zmieniło w historii wojen od czasu starożytnego Rzymu? Ciągle powtarza się jedno i to samo: ludzie atakują się wzajemnie, żeby tylko postawić na swoim. Człowiek ani trochę się nie zmienił. Nie stał się ani odrobinę lepszy! Tylko nauka idzie do przodu, więc pojawiają się coraz to nowe rodzaje broni.
Gen Nakaoka: Oto my, nieszczęśni przegrani... Rozpętaliśmy taką głupią wojnę i teraz musimy wpierniczać tylko warzywa!

Znalezionych cytatów: 4013