Meiko: Czyli Rie ma łeb na karku. Marika: Ja byłam dwudziesta. Meiko: Ty też jesteś wybitna? Hm? Nie widzę twojego imienia. Marika: Oczywiście od końca! Pora na poprawki! Meiko: I z czego się cieszysz?
Marika: Pupa nie chce mi wejść w spódniczkę od uniformu! Rie: Tak się kończy objadanie nocami... Mój też ostatnio zrobił się ciasny... Muszę uważać. Meiko: Pozazdrościć takich problemów.